Designerskie zespoły – część 3
Trzeci, i (chwilowo) ostatni odcinek cyklu o kooperujących projektantach. Będzie on w sumie w sporym stopniu pochodną dwóch poprzednich wpisów, ale też mam nadzieję, że znajdzie się w nim wystarczająco nowego. Będzie w nim też bałagan…
We wpisie pierwszym patrzyłem na projektanckie zespoły jako całości. Tym razem spojrzę wyłącznie na powiązania, czyli kto z kim często współpracuje, niezależnie od tego, czy na liście zaangażowanych osób pojawiają się inne nazwiska, czy też nie.
Ramy takie same jak poprzednio, czyli Top5000 z najnowszego rankingu.
Zaczniemy od czegoś, co musi być oczywiste po dwóch poprzednich odcinkach. Czysto liczbowo królem i królową współpracy jest małżeństwo Brandów. 47 wspólnych tytułów, w tym 40 stworzonych tylko we dwoje. Nawet po odliczeniu wszystkich Exitów pozostaje 15 wspólnych pozycji.
Na miejscu drugim, co również nieuniknione po wcześniejszych wynikach, duet K&K, czyli Kramer i Kiesling – 30 wspólnych gier. Ten sam wynik był w odcinku pierwszym, co oznacza, że jeśli pracują we dwóch, to już nikogo innego nie potrzebują.
Dalej Rob Daviau i Justin Jacobson, 28 wspólnych gier, głównie dzięki serii Unmatched, ale też siedmiu innym tytułom.
Bruno Cathala i Ludovic Maublanc – 16 kooperacji, uczciwie, bez żadnych długich serii.
Dalej wreszcie coś zupełnie nowego – Manny Trembley i Nate Chatellier, 15 wspólnych, wyłącznie dzięki serii Dice Throne.
Kolejne miejsca… robi się zamieszanie, bo mamy stałą wieloosobową współpracę, głównie nad serią Unmatched, ale też Return to Dark Tower czy Thunder Road. To owocuje licznymi kombinacjami par: Noah Cohen i Brian Neff, Rob Daviau i Noah Cohen, Justin D. Jacobson i Noah Cohen, itd. itd.
Przejdźmy zatem dalej: Ben Pinchback i Matt Riddle, 13 współprac, m.in. Fleet: The Dice Game, Three Sisters, River Valley Glassworks czy Wasteland Express Delivery Service.
Niżej znajdziemy kolejne kombinacje większego zespołu wspominanego w odcinku pierwszym, czyli twórcy serii Zombicide: Jean-Baptiste Lullien, Raphaël Guiton i Nicolas Raoult.
Wreszcie kolejna nowość: Bill Eberle i Peter Olotka, odpowiedzialni za 11 tytułów takich jak Dune (ta najstarsza), Kosmiczne spotkania i wszelkie powyższych wcielenia (Rex, Iron Throne).
—
Jak widać długie serie gier mocno zaburzają te statystyki, więc spróbuję (już bez bardzo dokładnych liczb) wyselekcjonować te współprace, które nie opierają się wyłącznie na nich. I dorzucić kilka innych. A zatem:
Kramer i Kiesling – 30 tytułów (jest kilka reimplementacji, ale brak długich serii)
Cathala i Maublanc – 16 tytułów (najdłuższa seria to 3x Mr Jack)
Inka i Marcus Brand – 16 tytułów (jeśli policzymy Exity za jeden…)
Ben Pinchback i Matt Riddle – 13 tytułów (3x Fleet)
Brett J. Gilbert i Matthew Dunstan – 10 tytułów (wspominani w pierwszym odcinku, np. Gildia wielkich odkrywców, Elizjum)
A z jeszcze niewspomnianych:
Kristian Amundsen Østby i Eilif Svensson – 10 tytułów (np. Revive, Santa Maria)
A w gronie dziewięciotytułowym robi się już tłumnie, więc tylko pokrótce:
Asger Harding Granerud i Daniel Skjold Pedersen (Turbo, 13 dni)
David Thompson i Trevor Benjamin (Nieustraszeni, War Chest)
Marco Maggi i Francesco Nepitello (Wojna o Pierścień, Dune (ta nowa))
Michael Palm i Lukas Zach (Dorfromantik, kościany Bang)
Virginio Gigli i Flaminia Brasini (Lorenzo, Coimbra, Egizia)
Także ostatecznie doszliśmy też do wspomnianych przez Jarosława w jednym z komentarzy Włochów, ale do czołówki się nie przebili…

